Wracamy z wakacji. Mały Człowiek wypił dużego shake'a i trochę wody. Teraz sięga po wodę smakową.
- Mamo, mów mi, ile mogę wypić.
- Sam musisz zdecydować ile. Na pewno nie wszystko. Dużo już wypiłeś, więc parę łyków.
- Ale jak ja sam będę decydował, to wypiję wszystko, więc ty mi mów.
- ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 sierpnia 2013
Picie
wtorek, 13 sierpnia 2013
Dziura
Mały Człowiek zakłada piżamę. Na kolanie zauważam dziurkę, choć to jedne z najlepszych piżamowych spodni, jakie ma. Z wyrzutem mówię:
- I tu też zrobiłeś dziurę?
- To nie ja! To moje kolano jest takie duże.
czwartek, 8 sierpnia 2013
Mrówki
W naszym wakacyjnym pokoju mieszkają też mrówki. Mały Człowiek wypatrzył jedną na podłodze:
- O, mrówka.
- To ją dziabnij.
- Bo co? Bo znajdzie Monte do picia i będzie pić przez słomkę, i założy okulary?
- O, mrówka.
- To ją dziabnij.
- Bo co? Bo znajdzie Monte do picia i będzie pić przez słomkę, i założy okulary?
środa, 7 sierpnia 2013
Wabik
Na plaży. Mały Człowiek biega jak szalony i potrzeba mu chwili odpoczynku. Wołanie nic nie da, więc tylko raz wołam go po imieniu i pokazuję z daleka srebrne opakowanie Oreo. Mały Człowiek przybiega w podskokach i, chwytając ciastka, mówi:
- Udało ci się mnie zwabić. Gratuluję.
- Udało ci się mnie zwabić. Gratuluję.
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Kozica
Wizyta powakacyjna u dziadków. Dziadek pyta:
– I co, widziałeś w górach jakieś kozice?
– Nie, to ja byłem kozicą.
– I co, widziałeś w górach jakieś kozice?
– Nie, to ja byłem kozicą.
sobota, 25 sierpnia 2012
Szum
– A my jesteśmy nad morzem?
– Nie, w górach. A dlaczego myślałeś, że jesteśmy nad morzem.
– Bo słyszę sz sz sz. Jak morze.
– Aaa, słyszysz szum potoku i myślałeś, że to morze. Wszystko jasne.
– A co to potok?
– Tak się nazywa górską rzeczkę - potok. Idziemy wzdłuż potoku właśnie i on tak mocno szumi. Rzeczywiście, brzmi jak morze.
– Nie, w górach. A dlaczego myślałeś, że jesteśmy nad morzem.
– Bo słyszę sz sz sz. Jak morze.
– Aaa, słyszysz szum potoku i myślałeś, że to morze. Wszystko jasne.
– A co to potok?
– Tak się nazywa górską rzeczkę - potok. Idziemy wzdłuż potoku właśnie i on tak mocno szumi. Rzeczywiście, brzmi jak morze.
piątek, 24 sierpnia 2012
A czemu są góry
– Mamo, a czemu są góry?
– Urosły dawno, dawno temu.
– Ale czemu?
– Przecież do tego zmierzam. Jak są dwa kawałki skały, takie ogromne, ogromniaste, ale tylko kawałek ziemi, na którym oba się mogą zmieścić, to te dwa kawałki walczą ze sobą o miejsce. I tak na siebie napierają, naciskają i walczą o to miejsce, że się robią góry. Albo na przykład idzie taki wielki lodowiec i roluje ziemię przed sobą jak ręcznik na podłodze.
– Jak ręcznik?
– No jak ręcznik. I to się dzieje bardzo, bardzo długo. Góry rosną właściwie cały czas, tylko my tego zupełnie nie widzimy.
– Aha. A czemu właściwie są?
– ...
– Urosły dawno, dawno temu.
– Ale czemu?
– Przecież do tego zmierzam. Jak są dwa kawałki skały, takie ogromne, ogromniaste, ale tylko kawałek ziemi, na którym oba się mogą zmieścić, to te dwa kawałki walczą ze sobą o miejsce. I tak na siebie napierają, naciskają i walczą o to miejsce, że się robią góry. Albo na przykład idzie taki wielki lodowiec i roluje ziemię przed sobą jak ręcznik na podłodze.
– Jak ręcznik?
– No jak ręcznik. I to się dzieje bardzo, bardzo długo. Góry rosną właściwie cały czas, tylko my tego zupełnie nie widzimy.
– Aha. A czemu właściwie są?
– ...
czwartek, 23 sierpnia 2012
Król światu
Wakacje powoli dobiegają dla mnie końca, ale Mały Człowiek ma jeszcze 10 dni przed sobą. Tymczasem mała pocztówka z wakacji pod hasłem "Jestem królem światu!", która z ust Małego Człowieka padało za każdym razem, gdy wspiął się gdzieś wysoko. Tym razem kamień:
Było jeszcze:
– Jestem królem stawu kaczątek małych!
– Jestem królem śmiechu!
– Jestem królem oczyszczalni!
wtorek, 14 sierpnia 2012
Wakacje - ciąg dalszy
Jesteśmy znów na wakacjach. :))) Zasięg jest fatalny, a poza tym - to wakacje, więc robię przerwę. Przerwa potrwa co najmniej tydzień.
czwartek, 2 sierpnia 2012
Wakacyjna miłość - ciąg dalszy
A jednak schował :) Znalazły się serca podarowane przez Baśkę :) Kilka poniżej:
A jak ktoś nie wie, o co chodzi, to zapraszam tutaj: Wakacyjna miłość
A jak ktoś nie wie, o co chodzi, to zapraszam tutaj: Wakacyjna miłość
środa, 1 sierpnia 2012
Plaża
– Mamo, a czemu ta plaża jest taka brudna?
– Dlatego, że morze wyrzuca różne rzeczy, które w nim pływają. A tu akurat niedaleko płynie duża rzeka i z tej rzeki różne rzeczy wpadają do morza. A potem morze to wszystko wyrzuca na plażę.
– I drzewa też?
– Tak, drzewa też.
– I te patyki też?
– No tak. Wszystkie te brudy, które tu są na plaży, wypłynęły z morza.
– To nieładnie.
– Może to wygląda nieładnie, ale to sama natura. Tak już w przyrodzie jest, więc samo w sobie nie jest to nieładne. Za to nieładne jest to, że takie butelki i inne śmieci ludzie wrzucają do rzeki, do morza czy zostawiają na plaży.
– I bursztyny.
– Akurat bursztyny to nie ludzie wyrzucają. Ludzie ich szukają.
– To poszukamy?
– Dlatego, że morze wyrzuca różne rzeczy, które w nim pływają. A tu akurat niedaleko płynie duża rzeka i z tej rzeki różne rzeczy wpadają do morza. A potem morze to wszystko wyrzuca na plażę.
– I drzewa też?
– Tak, drzewa też.
– I te patyki też?
– No tak. Wszystkie te brudy, które tu są na plaży, wypłynęły z morza.
– To nieładnie.
– Może to wygląda nieładnie, ale to sama natura. Tak już w przyrodzie jest, więc samo w sobie nie jest to nieładne. Za to nieładne jest to, że takie butelki i inne śmieci ludzie wrzucają do rzeki, do morza czy zostawiają na plaży.
– I bursztyny.
– Akurat bursztyny to nie ludzie wyrzucają. Ludzie ich szukają.
– To poszukamy?
wtorek, 31 lipca 2012
Wakacyjna miłość
Mały Człowiek miał podczas wakacji koleżankę - Basię. Basia jest o całe dwa miesiące starsza i o tyle bardziej życiowo doświadczona. Młodzi bardzo się polubili i nawet doszło do soczystych pocałunków, głównie z dziubkiem :) Bardzo słodki widok.
Po jednej z serii buziaków odbyła się taka oto rozmowa:
– Ależ ty tę Basię wycałowałeś!
– A my już jesteśmy ożenieni - mówi Basia.
– O, to świetnie - odparła mama Basi. - Weź ją sobie, tylko ona dużo je.
– Ale za to wcześnie chodzi spać - dodaję.
– No, to akurat się dobrali - wtrąca Tata.
– No, i dała mi piwko - mówi Mały Człowiek.
– Świetnie :)
W roli piwka wystąpił soczek w kartoniku pity bez słomki, przez małą dziurkę. Wakacyjna miłość kwitła, Mały Człowiek został nawet obdarowany serią rysunków z serduszkami, które miał sobie spakować do torby w dniu wyjazdu. Byłyby miłą ilustracją do tego wpisu, ale niestety Mały Człowiek nie spakował tych rysunków.
Po jednej z serii buziaków odbyła się taka oto rozmowa:
– Ależ ty tę Basię wycałowałeś!
– A my już jesteśmy ożenieni - mówi Basia.
– O, to świetnie - odparła mama Basi. - Weź ją sobie, tylko ona dużo je.
– Ale za to wcześnie chodzi spać - dodaję.
– No, to akurat się dobrali - wtrąca Tata.
– No, i dała mi piwko - mówi Mały Człowiek.
– Świetnie :)
W roli piwka wystąpił soczek w kartoniku pity bez słomki, przez małą dziurkę. Wakacyjna miłość kwitła, Mały Człowiek został nawet obdarowany serią rysunków z serduszkami, które miał sobie spakować do torby w dniu wyjazdu. Byłyby miłą ilustracją do tego wpisu, ale niestety Mały Człowiek nie spakował tych rysunków.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Muszelki
– Ciekawe ile jest muszelek w morzu, prawda?
– No. Dużo chyba. Tyle, że byśmy chyba nie policzyli - Mały Człowiek odpowiada tonem znawcy.
– A skąd ty wiesz, że tak dużo jest?
– No przecież widzę.
– I wszystko jasne.
– No. Dużo chyba. Tyle, że byśmy chyba nie policzyli - Mały Człowiek odpowiada tonem znawcy.
– A skąd ty wiesz, że tak dużo jest?
– No przecież widzę.
– I wszystko jasne.
niedziela, 29 lipca 2012
Morze
– Daleko jeszcze? – po raz piętnasty pyta Mały Człowiek pierwszego dnia wakacji podczas wędrówki przez las nad morze.
– Jeszcze kawałek. Nie wiem dokładnie, przecież idziemy tędy pierwszy raz. W każdym razie nie słyszę jeszcze morza.
– Aha.
Kilkaset metrów dalej:
– Hej, słyszę już morze. Słyszysz?
– Zbliżamy się już do sz sz?
– Do czego?
– Do sz sz.
– Aa! Do szumu morza. No tak. Posłuchaj.
Mały Człowiek staje i nasłuchuje, a po chwili mówi:
– Tak, słychać już sz sz. A nawet sz sz sz. Chyba jesteśmy już blisko.
– Jeszcze kawałek. Nie wiem dokładnie, przecież idziemy tędy pierwszy raz. W każdym razie nie słyszę jeszcze morza.
– Aha.
Kilkaset metrów dalej:
– Hej, słyszę już morze. Słyszysz?
– Zbliżamy się już do sz sz?
– Do czego?
– Do sz sz.
– Aa! Do szumu morza. No tak. Posłuchaj.
Mały Człowiek staje i nasłuchuje, a po chwili mówi:
– Tak, słychać już sz sz. A nawet sz sz sz. Chyba jesteśmy już blisko.
środa, 25 lipca 2012
Wakacje
Jesteśmy na wakacjach. Do niedzieli na pewno uzbiera nam się sporo rozmówek, ale co z tego zapamiętam, nie wiem, bo taki natłok tego jest, że hej, a nigdy pod ręką nie ma czegoś do pisania. W każdym razie - w niedzielę na pewno coś się tu pojawi. Tymczasem - oby pogoda nam sprzyjała :)))
Pozdrawiam wakacyjnie tych, którzy tu czasem zaglądają :)
Pozdrawiam wakacyjnie tych, którzy tu czasem zaglądają :)
czwartek, 19 lipca 2012
Wakacje
– Tato, raczej Mamo, a jak dziś pójdę do przedszkola to potem jeszcze jeden raz pójdę i będą wakacje?
– Tak, dobrze to policzyłeś.
– A jak już ta wakacja przyjdzie, to nie będę chodził do przedszkola?
– Nie, nie będziesz, jak przyjdą wakacje.
– Tak, dobrze to policzyłeś.
– A jak już ta wakacja przyjdzie, to nie będę chodził do przedszkola?
– Nie, nie będziesz, jak przyjdą wakacje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


