– Co dzisiaj czytamy?
– Mam niepojęcie.
– Co masz?
– Mam niepojęcie.
– No tak, nie masz pojęcia. To zobaczymy, co mamy.
---
– Boję się. Tu są duchy i potwoły.
– To powiedz im, żeby sobie poszły. Niech się schowają pod łóżko i idą spać.
– Nie mogą. Bo będziemy je dotykać nogami.
– To niech idą do dużego pokoju.
– Ale chłopaki tam są. Będą się bać.
– Nie, nie będą.
– Tata nie będzie się bać. Tata jest bohatełem i nas wszystkich obłoni.
---
– Boję się tego światu.
– Dlaczego boisz się świata?
– Bo świat jest brzydki.
– Według mnie nie jest brzydki, jest piękny. Jak może być brzydki, skoro jesteś ty i twój brat?
– Nooo, nie jest brzydki. Tylko te potwoły są brzydkie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strach. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 stycznia 2016
piątek, 13 grudnia 2013
Bajka na uśpienie
Od razu uprzedzam - miało być na uśpienie, ale nie podziałało.
Bajka o Trampolinku.
Bajka o Trampolinku.
niedziela, 19 maja 2013
Sen o umieraniu
– Mamo, a kiedy ja umarnę?
– Oj, to jeszcze długo, długo. Całe życie przed tobą. Umrzesz, jak będziesz bardzo, bardzo stary.
– Ale ja nie chcę umarnąć.
– Synku, nikt nie chce, ale każdy kiedyś umrze. A dlaczego pytasz?
– Bo mi się śniło, że umarłem. Mamo, a czemu się umiera?
– Serce robi się bardzo zmęczone i już nie ma siły. Wtedy przestaje bić i człowiek umiera.
– A jak już umarnę i tak długo już będę umarty, to serce znowu zacznie bić?
– Niestety nie. Jak już przestaje bić, to nie ma już jak zacząć znowu bić. Kiedy to ci się śniło? Dzisiaj?
– Nie. Wcześniej.
– I już tak długo się tym martwisz?
– Tak.
– I dużo o tym myślisz pewnie, co?
– Tak.
– Nie martw się. Jesteś jeszcze małym dzieckiem, dużo życia przed tobą.
– To teraz nie umarnę?
– Nie, na pewno nie. Tak to jest, że się ludzie rodzą i są wtedy maleńcy jak twoja siostra. Później rosną i są tacy jak ty, później jak Kuba, twój kuzyn, potem są dorośli jak ja i Tata, a później jeszcze starsi - jak Babcia i Dziadek. A dopiero później są już tacy bardzo, bardzo starzy, że ich nogi są zmęczone i nie chcą już chodzić, a serce tak zmęczone, że nie ma siły bić. Wtedy się umiera. A ty masz teraz całe życie przed sobą, więc sięnie musisz umieraniem przejmować, ok?
– Ok.
– I pamięaj, że zawsze możesz ze wszystkim przyjść do mnie albo do Taty, bo o takich rzeczach to warto pogadać, a nie zamartwiać się samemu. Umieranie to trudny temat i ciężko to wyjaśnić, ale zawsze możemy pogadać.
– Dobra.
– Oj, to jeszcze długo, długo. Całe życie przed tobą. Umrzesz, jak będziesz bardzo, bardzo stary.
– Ale ja nie chcę umarnąć.
– Synku, nikt nie chce, ale każdy kiedyś umrze. A dlaczego pytasz?
– Bo mi się śniło, że umarłem. Mamo, a czemu się umiera?
– Serce robi się bardzo zmęczone i już nie ma siły. Wtedy przestaje bić i człowiek umiera.
– A jak już umarnę i tak długo już będę umarty, to serce znowu zacznie bić?
– Niestety nie. Jak już przestaje bić, to nie ma już jak zacząć znowu bić. Kiedy to ci się śniło? Dzisiaj?
– Nie. Wcześniej.
– I już tak długo się tym martwisz?
– Tak.
– I dużo o tym myślisz pewnie, co?
– Tak.
– Nie martw się. Jesteś jeszcze małym dzieckiem, dużo życia przed tobą.
– To teraz nie umarnę?
– Nie, na pewno nie. Tak to jest, że się ludzie rodzą i są wtedy maleńcy jak twoja siostra. Później rosną i są tacy jak ty, później jak Kuba, twój kuzyn, potem są dorośli jak ja i Tata, a później jeszcze starsi - jak Babcia i Dziadek. A dopiero później są już tacy bardzo, bardzo starzy, że ich nogi są zmęczone i nie chcą już chodzić, a serce tak zmęczone, że nie ma siły bić. Wtedy się umiera. A ty masz teraz całe życie przed sobą, więc sięnie musisz umieraniem przejmować, ok?
– Ok.
– I pamięaj, że zawsze możesz ze wszystkim przyjść do mnie albo do Taty, bo o takich rzeczach to warto pogadać, a nie zamartwiać się samemu. Umieranie to trudny temat i ciężko to wyjaśnić, ale zawsze możemy pogadać.
– Dobra.
poniedziałek, 11 lutego 2013
Czego boją się straszydła
– Mamo, a tam są straszydła! Szarzydła-straszydła!
– Gdzie?
– No tam siedzą, na półce z książkami.
– I co teraz?
– Włączmy telewizor! One się boją dźwięków. Wyłażą, jak nie ma ani kropli dźwięku, a jak telewizor włączymy, to się będą bać i nie wyjdą.
– Ty spryciarzu :)
– Gdzie?
– No tam siedzą, na półce z książkami.
– I co teraz?
– Włączmy telewizor! One się boją dźwięków. Wyłażą, jak nie ma ani kropli dźwięku, a jak telewizor włączymy, to się będą bać i nie wyjdą.
– Ty spryciarzu :)
środa, 8 sierpnia 2012
Bajka o potworze, który się bał
Tak to już jest urządzone na świecie, że dzieci i niektórzy
dorośli boją się potworów. Potwory są różne różniste. Najczęściej siedzą w
szafach, ciemnych zakątkach i wyłażą z nich w nocy, kiedy jest ciemno, ale nie
tak zupełnie ciemno. Żeby potwory powyłaziły ze swoich kryjówek, potrzeba trochę
światła. Doskonale sprawdza się tajemnicze światło księżycowe, najlepiej żeby
księżyc był akurat w pełni. Zaskakująco dużo potworów mieszka pod łóżkami – nie
do końca wiadomo dlaczego akurat tam, ale pewien naukowiec wysnuł teorię, że
potwory żywią się kurzem spod łóżka i zaginionymi tam zabawkami i jeśli tylko
odpowiednio często się tam sprząta, to potwory, zmuszone brakiem pożywienia,
przenoszą się w inne miejsca.
Potwory są straszne, bo tak naprawdę nie widać jakie są.
Skoro kryją się w ciemnościach, to znaczy, że zbyt ładne to one nie są. A
ponieważ właściwie nie widać, jak one dokładnie wyglądają – najczęściej widać
tylko zarysy albo migoczące oczy – to wywołują strach. Strach przed nieznanym.
Co ciekawe, wystarczy zapalić światło i wszystkie potwory znikają. Są niezwykle
szybkie. Chociaż znam historię o jednym takim, który nie był zbyt szybki i miewał
z tego powodu duże kłopoty.
sobota, 4 sierpnia 2012
Potwory
– Mamo, a ty się boisz potworów?
– Nie, nie boję się.
– Ale one chcą cię zjeść. I też się nie boisz?
– Jak widzę takiego potwora, który idzie na mnie i robi łaaaa!!!, to ja się wcale nie boję i nie uciekam, tylko mówię do niego "A ja cię lubię, potworze". I wtedy on staje jak wryty i wybałusza oczy i nie wie co robić.
– Hi hi, a czemu?
– No, jak to czemu? Potwory są przyzwyczajone, że ludzie przed nimi uciekają. A tu nagle taka ja stoję sobie i się do nich uśmiecham. I wtedy potwory mówią: "Ejże, my tu mamy cię gonić, a potem cię zjeść. Powinnaś uciekać, a nie tak tu sobie stać i się do nas uśmiechać. Co my teraz mamy zrobić?"
– I co wtedy?
– I nic, daję im buziaka, a one chowają się z powrotem do szafy.
– Łaaa!!! - gardłowo krzyczy Mały Człowiek i rzuca się na mnie z pazurami, a ja na to:
– A ja cię lubię, potworze. Cmok.
– Nie, nie boję się.
– Ale one chcą cię zjeść. I też się nie boisz?
– Jak widzę takiego potwora, który idzie na mnie i robi łaaaa!!!, to ja się wcale nie boję i nie uciekam, tylko mówię do niego "A ja cię lubię, potworze". I wtedy on staje jak wryty i wybałusza oczy i nie wie co robić.
– Hi hi, a czemu?
– No, jak to czemu? Potwory są przyzwyczajone, że ludzie przed nimi uciekają. A tu nagle taka ja stoję sobie i się do nich uśmiecham. I wtedy potwory mówią: "Ejże, my tu mamy cię gonić, a potem cię zjeść. Powinnaś uciekać, a nie tak tu sobie stać i się do nas uśmiechać. Co my teraz mamy zrobić?"
– I co wtedy?
– I nic, daję im buziaka, a one chowają się z powrotem do szafy.
– Łaaa!!! - gardłowo krzyczy Mały Człowiek i rzuca się na mnie z pazurami, a ja na to:
– A ja cię lubię, potworze. Cmok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)