Trafiliśmy na czerwoną falę. Wkurzające, ale na każdym czerwonym świetle musimy się zatrzymać. Na każdym, na odcinku kilku kilometrów. W końcu Mały Człowiek podsumowuje:
– Tata, jedziesz z prędkością czerwonego światła!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mądrości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mądrości. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 lipca 2017
niedziela, 3 stycznia 2016
Zaraz
Kiedy proszę o coś Małego Człowieka, często słyszę odpowiedź: "Zaraz". Przyszedł kres mojej wytrzymałości, więc na kolejną odpowiedź tego typu wparowałam do pokoju:
– Zaraz, zaraz, wiecznie ten zaraz. A wiesz, co to jest zaraz? – pytam, gotowa na nauczenie dzieciaka raz na zawsze, że zaraz to taka wielka bakteria.
– No, pewnie. To król wszystkich zarazków.
I tak zostałam rozbrojona...
– Zaraz, zaraz, wiecznie ten zaraz. A wiesz, co to jest zaraz? – pytam, gotowa na nauczenie dzieciaka raz na zawsze, że zaraz to taka wielka bakteria.
– No, pewnie. To król wszystkich zarazków.
I tak zostałam rozbrojona...
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Przeszłość i przyszłość
Czytamy bajkę o Franklinie, który chce hulajnogę. Mama mówi tam do niego, że "może w przyszłym roku". Czytam, szepcząc, żeby nie obudzić Milu, więc Mały Człowiek nie usłyszał dokładnie i pyta:
– W przeszłym roku? Ale to musieliby się cofnąć.
– Nie w przeszłym, w przyszłym. Przeszły to ubiegły, zeszły, a przyszły to następny, dopiero będzie.
– To nie w przeszłym?
– W przyszłym, następnym.
– Bo czasu cofnąć nie można. Życia cofnąć nie można.
– Tak, bardzo mądra uwaga. Życia cofnąć nie można. Ale w głowie masz to, co było i zawsze możesz sięgnąć do wspomnień i przywołać to, co dobrego się zdarzyło.
– Właśnie.
– W przeszłym roku? Ale to musieliby się cofnąć.
– Nie w przeszłym, w przyszłym. Przeszły to ubiegły, zeszły, a przyszły to następny, dopiero będzie.
– To nie w przeszłym?
– W przyszłym, następnym.
– Bo czasu cofnąć nie można. Życia cofnąć nie można.
– Tak, bardzo mądra uwaga. Życia cofnąć nie można. Ale w głowie masz to, co było i zawsze możesz sięgnąć do wspomnień i przywołać to, co dobrego się zdarzyło.
– Właśnie.
piątek, 28 lutego 2014
Pewność siebie
Na stole leży czerwona papryka. Mały Człowiek przygląda się jej i mówi:
– Ale ładna papryka. Mogę zjeść?
– Ale to nie jest papryka.
– Jak to?
– To jest poziomka.
– Tak, to nie jest papryka – potwierdza Tata.
– Nie, to jest papryka – upiera się Mały Człowiek.
– A skąd wiesz, że to papryka? To jest poziomka.
– Ale naprawdę? Przecież nie. To jest papryka – mówi Mały Człowiek, ale pojawił się w nim cień niepewności. Po chwili dodaje – Jak nie wierzysz, to rozkroimy i zobaczysz.
Stoi i patrzy na nas. My patrzymy na niego. Po chwili mówię:
– Masz rację, to jest papryka. I brawo dla ciebie, że nie dałeś się wkręcić. Pamiętaj zawsze, że jak jesteś czegoś pewien, to nie daj sobie wmówić, że jest inaczej, tylko broń swojego zdania. Brawo.
– :))) – Mały Człowiek rozpromienił się i zanurzył zęby w papryce – Mniam papryka.
– Ale ładna papryka. Mogę zjeść?
– Ale to nie jest papryka.
– Jak to?
– To jest poziomka.
– Tak, to nie jest papryka – potwierdza Tata.
– Nie, to jest papryka – upiera się Mały Człowiek.
– A skąd wiesz, że to papryka? To jest poziomka.
– Ale naprawdę? Przecież nie. To jest papryka – mówi Mały Człowiek, ale pojawił się w nim cień niepewności. Po chwili dodaje – Jak nie wierzysz, to rozkroimy i zobaczysz.
Stoi i patrzy na nas. My patrzymy na niego. Po chwili mówię:
– Masz rację, to jest papryka. I brawo dla ciebie, że nie dałeś się wkręcić. Pamiętaj zawsze, że jak jesteś czegoś pewien, to nie daj sobie wmówić, że jest inaczej, tylko broń swojego zdania. Brawo.
– :))) – Mały Człowiek rozpromienił się i zanurzył zęby w papryce – Mniam papryka.
niedziela, 24 listopada 2013
Kto zjada ostatki
Milu je chrupka, do pokoju wchodzi Mały Człowiek.
– Chcesz chrupka? - pytam. - Jest akurat ostatni, a kto jada ostatki, ten piękny i gładki.
– Aha. Chcę. I będę piękny i gładki?
– Już jesteś przecież.
Po chwili, kiedy Mały Człowiek zjadł już chrupka, podchodzi do mnie i z uśmiechem mówi:
– Już jestem i śliczny, i chudziutki.
– Ha, ha! Piękny i gładki miałeś być.
– Za to ty jak wypijesz ten sok, to będziesz kwaśniutka i słodziutka.
– Chcesz chrupka? - pytam. - Jest akurat ostatni, a kto jada ostatki, ten piękny i gładki.
– Aha. Chcę. I będę piękny i gładki?
– Już jesteś przecież.
Po chwili, kiedy Mały Człowiek zjadł już chrupka, podchodzi do mnie i z uśmiechem mówi:
– Już jestem i śliczny, i chudziutki.
– Ha, ha! Piękny i gładki miałeś być.
– Za to ty jak wypijesz ten sok, to będziesz kwaśniutka i słodziutka.
środa, 6 listopada 2013
Przytomność
Mamy huśtawkę. Taką drewnianą, podwieszaną na hakach. Mały Człowiek bujał się na niej chwilę i później, korzystając z tego, że nie patrzymy, stanął na siedzisku huśtawki. Kiedy to zobaczyłam, powstrzymałam się od pierwszej reakcji, jaka przyszła mi do głowy, czyli od krzyku, i pokazałam mu tylko, że ma usiąść:
– Dobra, już wiemy, że tak potrafisz, a teraz siadaj i więcej tak nie rób.
– A dlaczego?
– Huśtawka jest niestabilna i mógłbyś polecieć albo do przodu i wtedy rozkwasiłbyś sobie nos.
– Śmieszne.
– Nie, nie śmieszne, tylko to jest poważna sprawa. Słuchaj. Rozkwasiłbyś sobie nos i krew by się polała. Poza tym, mógłbyś sobie rozwalić czoło i nawet mogłaby ci pęknąć czaszka na tych płytkach. A jakbyś poleciał do tyłu, to na pewno rozwaliłbyś sobie głowę i mógłbyś nawet stracić przytomność.
– Hę?
– Wiesz, co to znaczy stracić przytomność?
– I straciłbym myśl?
– Tak, straciłbyś myśl.
– No dobra...
– Dobra, już wiemy, że tak potrafisz, a teraz siadaj i więcej tak nie rób.
– A dlaczego?
– Huśtawka jest niestabilna i mógłbyś polecieć albo do przodu i wtedy rozkwasiłbyś sobie nos.
– Śmieszne.
– Nie, nie śmieszne, tylko to jest poważna sprawa. Słuchaj. Rozkwasiłbyś sobie nos i krew by się polała. Poza tym, mógłbyś sobie rozwalić czoło i nawet mogłaby ci pęknąć czaszka na tych płytkach. A jakbyś poleciał do tyłu, to na pewno rozwaliłbyś sobie głowę i mógłbyś nawet stracić przytomność.
– Hę?
– Wiesz, co to znaczy stracić przytomność?
– I straciłbym myśl?
– Tak, straciłbyś myśl.
– No dobra...
niedziela, 23 czerwca 2013
Rozmowa wychowawcza
Mały Człowiek miał gorszy dzień, nabroił i przeprowadzam z nim rozmowę wychowawczą.
– Powiedz mi proszę, usiłuję zrozumieć, co się w twojej głowie dzieje, jak tak robisz.
– Coś mi się tam rusza.
– Co ci się rusza?
– No mózg jakiś chyba.
– ...
– Powiedz mi proszę, usiłuję zrozumieć, co się w twojej głowie dzieje, jak tak robisz.
– Coś mi się tam rusza.
– Co ci się rusza?
– No mózg jakiś chyba.
– ...
sobota, 13 kwietnia 2013
Kraków
- Opowiedz mi, gdzie byliście na rowerze?
- W Krakowie.
- W Krakowie? I co tam widzieliście?
- Spotkaliśmy tam Babę Jagę.
- O. I co ona tam robiła?
- Otwierała to Krakowo, bo to jest jej Krakowo. Ale nas nie wpuściła, bo nas nie zna.
- No tak. Z obcymi się nie rozmawia. A ty byś poszedł z kimś obcym?
- Nie.
- A z kim byś poszedł?
- Z mamą, z tatą, z panią Moniką i babcią.
- A z panem policjantem?
- Też.
- A komu byś powiedział, gdzie mieszkasz?
- Nikomu obcemu. Tylko policjantowi.
- Brawo. Wszystko już wiesz.
- W Krakowie.
- W Krakowie? I co tam widzieliście?
- Spotkaliśmy tam Babę Jagę.
- O. I co ona tam robiła?
- Otwierała to Krakowo, bo to jest jej Krakowo. Ale nas nie wpuściła, bo nas nie zna.
- No tak. Z obcymi się nie rozmawia. A ty byś poszedł z kimś obcym?
- Nie.
- A z kim byś poszedł?
- Z mamą, z tatą, z panią Moniką i babcią.
- A z panem policjantem?
- Też.
- A komu byś powiedział, gdzie mieszkasz?
- Nikomu obcemu. Tylko policjantowi.
- Brawo. Wszystko już wiesz.
poniedziałek, 28 maja 2012
Mądrość o umowach
– Kochanie, jak się z kimś umawiasz, to trzeba dotrzymywać słowa. I nie zmieniaj zdania, jak już się umówisz. To taka mądrość. Jak mądrość dinozaurów, żeby się trzymać w grupie. Rozumiesz?
– Tak.
– To powiedz, jaka jest mądrość o umowach. Że jak się umawiasz, to co?
– To trzeba się trzymać w grupie.
– ... Nie. Że jak się umawiasz, to musisz dotrzymać słowa - ty i ten, z którym się umawiasz. I nie zmieniasz zdania, jak się już umówisz. Jak mówisz, że nie będziesz pił kakao na kolację i tak się umawiamy, że zjesz kanapkę zamiast pić kakao, to nie płacz mi później tuż przed spaniem, że chcesz kakao. Rozumiesz?
– Tak.
– To powiedz, jaka jest mądrość o umowach. Że jak się umawiasz, to co?
– To trzeba wybić szybę. I zjeść cukierka.
– No masz. Nie. Naprawdę nie wiesz, jaka jest mądrość o umowach?
– Wiem, że mam nie pić kakaa.
– O rety, już nie mogę. Jak się umawiasz, to...
– Otrzymujesz słowa.
– Nie otrzymujesz, tylko dotrzymujesz. To jaka jest ta mądrość?
– Trzymaj się w grupie. Hi hi.
– ...
– No dotrzymujesz słowa i nie zmieniasz zdania.
– Brawo.
– To teraz chcę kakao.
– ...
– Tak.
– To powiedz, jaka jest mądrość o umowach. Że jak się umawiasz, to co?
– To trzeba się trzymać w grupie.
– ... Nie. Że jak się umawiasz, to musisz dotrzymać słowa - ty i ten, z którym się umawiasz. I nie zmieniasz zdania, jak się już umówisz. Jak mówisz, że nie będziesz pił kakao na kolację i tak się umawiamy, że zjesz kanapkę zamiast pić kakao, to nie płacz mi później tuż przed spaniem, że chcesz kakao. Rozumiesz?
– Tak.
– To powiedz, jaka jest mądrość o umowach. Że jak się umawiasz, to co?
– To trzeba wybić szybę. I zjeść cukierka.
– No masz. Nie. Naprawdę nie wiesz, jaka jest mądrość o umowach?
– Wiem, że mam nie pić kakaa.
– O rety, już nie mogę. Jak się umawiasz, to...
– Otrzymujesz słowa.
– Nie otrzymujesz, tylko dotrzymujesz. To jaka jest ta mądrość?
– Trzymaj się w grupie. Hi hi.
– ...
– No dotrzymujesz słowa i nie zmieniasz zdania.
– Brawo.
– To teraz chcę kakao.
– ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)