Piknik. Jemy, siedząc na kocu. Nagle Milu woła, że chce kupkę, więc Tata zrywa się i z nią biegnie w krzaki.
– Ale dobrze, że Tata ma taki refleks, że się tak szybko ruszył do Milu. Ja tak szybko nie reaguję – mówię do Małego Człowieka.
– Tak. Ale ty jesteś szybsza na zakupach – odparł od razu Mały Człowiek.
– To znaczy?
– No, szybciej robisz zakupy niż Tata.
– A, to fakt.
– Każdy jest jakoś wyjątkowy. Ja na przykład jestem dobry w sporcie.
– To prawda. Bystre obserwacje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umiejętności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umiejętności. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
środa, 21 stycznia 2015
Czytanie
Milu wypakowuje z kartonika płyn do soczewek, bierze w ręce ulotkę i mówi:
– Czytam.
Chwilę kontempluje literki, po czym, wodząc paluszkiem po ulotce, udaje, że czyta:
– Ku-pić ... jajo. Ku-pić ... piciu. Mama, ku-pić. Jajo i piciu. Tak.
– Czytam.
Chwilę kontempluje literki, po czym, wodząc paluszkiem po ulotce, udaje, że czyta:
– Ku-pić ... jajo. Ku-pić ... piciu. Mama, ku-pić. Jajo i piciu. Tak.
czwartek, 4 grudnia 2014
Pisanie po warszawsku
Mały Człowiek uczy się literek, ale nadal jest to dla niego trudne. Chciałby już pisać płynnie i sprawnie, a nie potrafi. Wymyślił więc własne pismo, w którym jest biegły:
Po lewej – list. Napisany jest "po warszawsku". Ponieważ nie potrafię czytać i pisać po warszawsku, Mały Człowiek postanowił uchylić mi rąbka tajemnicy i napisał kilka prostszych wyrazów, ilustrując je obrazkami. Dzięki temu wiem już, jak napisać kot, samochód, łyżwa, helikopter, marchewka, dom i meleks. Podstawowe słowa.
Po lewej – list. Napisany jest "po warszawsku". Ponieważ nie potrafię czytać i pisać po warszawsku, Mały Człowiek postanowił uchylić mi rąbka tajemnicy i napisał kilka prostszych wyrazów, ilustrując je obrazkami. Dzięki temu wiem już, jak napisać kot, samochód, łyżwa, helikopter, marchewka, dom i meleks. Podstawowe słowa.
poniedziałek, 31 marca 2014
Umiejętności
– Mamo, a mi się tu odkleiło – Mały Człowiek pokazuje mi but z odklejoną gumką dookoła podeszwy.
– To nic. Dopóki wisi, to jest nadzieja. Jak wrócimy do domu, to Tata ci to przyklei.
– Zaraz zaraz. Ktoś tu coś umie. Różne rzeczy. Mama umie szyć – pokazuje na mnie palcem. – A Tata umie kleić – pokazuje palcem Tatę.
– Tak, dokładnie.
– A ktoś umie się bawić – pokazuje placem raz siebie, raz Milu.
– Świetne spostrzeżenie. A ktoś jeszcze umie krzyczeć – mówię, a Mały Człowiek zaczyna krzyczeć i pokazywać na Milu i siebie.
– A ja znam inne, ciekawsze umiejętności – dodaje Tata.
– Pewnie, że są – mówię. – Na przykład ktoś świetnie potrafi opowiadać historie i jeździć na rowerze – pokazuję Małego Człowieka, a ten, śmiejąc się, odjeżdża na rowerze daleko przed nas.
– To nic. Dopóki wisi, to jest nadzieja. Jak wrócimy do domu, to Tata ci to przyklei.
– Zaraz zaraz. Ktoś tu coś umie. Różne rzeczy. Mama umie szyć – pokazuje na mnie palcem. – A Tata umie kleić – pokazuje palcem Tatę.
– Tak, dokładnie.
– A ktoś umie się bawić – pokazuje placem raz siebie, raz Milu.
– Świetne spostrzeżenie. A ktoś jeszcze umie krzyczeć – mówię, a Mały Człowiek zaczyna krzyczeć i pokazywać na Milu i siebie.
– A ja znam inne, ciekawsze umiejętności – dodaje Tata.
– Pewnie, że są – mówię. – Na przykład ktoś świetnie potrafi opowiadać historie i jeździć na rowerze – pokazuję Małego Człowieka, a ten, śmiejąc się, odjeżdża na rowerze daleko przed nas.
środa, 8 stycznia 2014
Warkocze
– Ale będzie fajnie, jak nam Milu urośnie. Będzie miała zęby, będzie chodzić, urosną jej włoski.
– To może jej kitkę zrobimy wtedy?
– Pewnie. I warkoczyki będziemy jej pleść.
– A ty umiesz warkoczyki robić?
– Jasne. Przecież sobie czasem robię, nie zauważyłeś?
– Ale to nie ty sobie robisz.
– A kto?
– Tata ci robi.
– Nie, sama sobie robię.
– Jak to? Nikt nie umie sobie sam warkoczy robić.
– A jednak. I Milu też będę robić.
– To fajnie.
– To może jej kitkę zrobimy wtedy?
– Pewnie. I warkoczyki będziemy jej pleść.
– A ty umiesz warkoczyki robić?
– Jasne. Przecież sobie czasem robię, nie zauważyłeś?
– Ale to nie ty sobie robisz.
– A kto?
– Tata ci robi.
– Nie, sama sobie robię.
– Jak to? Nikt nie umie sobie sam warkoczy robić.
– A jednak. I Milu też będę robić.
– To fajnie.
sobota, 13 kwietnia 2013
Kraków
- Opowiedz mi, gdzie byliście na rowerze?
- W Krakowie.
- W Krakowie? I co tam widzieliście?
- Spotkaliśmy tam Babę Jagę.
- O. I co ona tam robiła?
- Otwierała to Krakowo, bo to jest jej Krakowo. Ale nas nie wpuściła, bo nas nie zna.
- No tak. Z obcymi się nie rozmawia. A ty byś poszedł z kimś obcym?
- Nie.
- A z kim byś poszedł?
- Z mamą, z tatą, z panią Moniką i babcią.
- A z panem policjantem?
- Też.
- A komu byś powiedział, gdzie mieszkasz?
- Nikomu obcemu. Tylko policjantowi.
- Brawo. Wszystko już wiesz.
- W Krakowie.
- W Krakowie? I co tam widzieliście?
- Spotkaliśmy tam Babę Jagę.
- O. I co ona tam robiła?
- Otwierała to Krakowo, bo to jest jej Krakowo. Ale nas nie wpuściła, bo nas nie zna.
- No tak. Z obcymi się nie rozmawia. A ty byś poszedł z kimś obcym?
- Nie.
- A z kim byś poszedł?
- Z mamą, z tatą, z panią Moniką i babcią.
- A z panem policjantem?
- Też.
- A komu byś powiedział, gdzie mieszkasz?
- Nikomu obcemu. Tylko policjantowi.
- Brawo. Wszystko już wiesz.
wtorek, 29 stycznia 2013
Czary
Pokazuję Małemu Człowiekowi, jak można odrysować monetę na kartce. Włożyłam monetę pod czystą kartkę i zaczęłam rysować po niej kredką świecową tak, że na kartce powstało odbicie rysunku monety.
– Zobacz, monety. Fajnie można zrobić, co?
– Ej, mamo, a czemu ty tak czarujesz?
– :)
– Zobacz, monety. Fajnie można zrobić, co?
– Ej, mamo, a czemu ty tak czarujesz?
– :)
sobota, 29 grudnia 2012
Siłacz
– Ale ty jesteś silny - mówię, kiedy Mały Człowiek niesie skrzynkę z klockami.
– No, bo ja uniosę nawet ciebie, i łóżko, i cały świat. I niebo też uniosę.
– Tak?
– Tak.
– No, bo ja uniosę nawet ciebie, i łóżko, i cały świat. I niebo też uniosę.
– Tak?
– Tak.
środa, 5 września 2012
Beton
- Mamo, a wiesz co bym zrobił z betonem, takim twardym?
- No, co byś zrobił?
- Zdziurawiłbym.
- Tak? A jakbyś go zdziurawił?
- Sposobem. Siłą.
- O!
- No, i chłopczyka bym zrobił, i samochód. Jedno kółko bym narysował i drugie, i tyle - Mały Człowiek pokazuje 3 palce.
- Aha, wyrzeźbiłbyś w tym betonie.
- No, wyrzeźbiłbym. Bo ja umiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
