W nawiązaniu do wczorajszego wpisu - a propos r>ł.
Milu boi się ugryzień komarów, bo ma już kilka bardzo bolesnych i swędzących bąbli. Wieczorem czarowałyśmy więc, by komarów nie było.
W wykonaniu Milu było to mniej więcej tak:
– Czały mały, czały mały, znikajcie komały.
:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magiczne słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magiczne słowa. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 sierpnia 2015
sobota, 22 lutego 2014
Magiczne słowo
Mały Człowiek chce się dostać do szuflady, którą tarasuje mu Tata.
– Przesuń się - mówi.
– Słucham? - odpowiada Tata.
– NO PRZESUŃ SIĘ! - krzyczy Mały Człowiek
– Jest takie magiczne słowo, które otwiera wszystkie drzwi - mówię.
– Otwórz nam drzwi w krainie dźwięków?
– ?...
– Przesuń się - mówi.
– Słucham? - odpowiada Tata.
– NO PRZESUŃ SIĘ! - krzyczy Mały Człowiek
– Jest takie magiczne słowo, które otwiera wszystkie drzwi - mówię.
– Otwórz nam drzwi w krainie dźwięków?
– ?...
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Wieczorem
Leżymy wieczorem, tuż przed rozpoczęciem czytania wieczornego.
– Synku, proszę cię już po raz kolejny, nie dłub w nosie.
– Już cię nie lubię - mówi Mały Człowiek.
– Oj, no to szkoda, bo ja cię bardzo lubię, a nawet kocham i jest mi przykro, że tak mówisz – mówię, po czym Mały Człowiek klepie mnie nieco za mocno w policzek. – Zabolało - mówię.
– Nie powiem przepraszam, nie powiem przepraszam, nie powiem przepraszam... – jak mantrę szepce pod nosem Mały Człowiek.
– A ja nie będę ci czytać, bo jest mi przykro. Będę czytać sobie po cichu, bo to bardzo ciekawa historia – zaczynam czytać po cichu, a Mały Człowiek po chwili przerywa swoją mantrę i mówi:
– Co tak cicho czytasz, nic nie słyszę.
– Bo czytam po cichu, w myślach.
– Hę?
– No w głowie czytam. Też się tego kiedyś nauczysz.
– A poczytasz głośniej?
– Jest mi przykro.
– To przepraszam.
– A dlaczego przepraszasz?
– Bo cię uderzyłem.
– Fajnie, że jednak przeprosiłeś. Dobra, a teraz już czytamy, bo naprawdę chcę się dowiedzieć, co dalej. Ty też?
– Tak.
– Synku, proszę cię już po raz kolejny, nie dłub w nosie.
– Już cię nie lubię - mówi Mały Człowiek.
– Oj, no to szkoda, bo ja cię bardzo lubię, a nawet kocham i jest mi przykro, że tak mówisz – mówię, po czym Mały Człowiek klepie mnie nieco za mocno w policzek. – Zabolało - mówię.
– Nie powiem przepraszam, nie powiem przepraszam, nie powiem przepraszam... – jak mantrę szepce pod nosem Mały Człowiek.
– A ja nie będę ci czytać, bo jest mi przykro. Będę czytać sobie po cichu, bo to bardzo ciekawa historia – zaczynam czytać po cichu, a Mały Człowiek po chwili przerywa swoją mantrę i mówi:
– Co tak cicho czytasz, nic nie słyszę.
– Bo czytam po cichu, w myślach.
– Hę?
– No w głowie czytam. Też się tego kiedyś nauczysz.
– A poczytasz głośniej?
– Jest mi przykro.
– To przepraszam.
– A dlaczego przepraszasz?
– Bo cię uderzyłem.
– Fajnie, że jednak przeprosiłeś. Dobra, a teraz już czytamy, bo naprawdę chcę się dowiedzieć, co dalej. Ty też?
– Tak.
Subskrybuj:
Posty (Atom)