Ćwiczymy z Milu co jakiś czas ważne informacje - jak ma na imię, na nazwisko, gdzie mieszka itd. Ostatni rozmowa na ten temat:
– Gdzie mieszkasz?
– W Toluniu.
– Świetnie. A jak się nazywasz?
– Hyy?
– Jak masz na imię?
– Dzieńdobelek.
– Hahaha, dobre. A jak masz na nazwisko.
– Dzieńdobelek.
– No dobra, już widzę, że nic dziś z tego nie wyjdzie. A kim będziesz jak dorośniesz?
– Bandzik.
– Kim będziesz?
– Bandzik.
– A co to?
– To takie w lesie jest, i tam są słonie, i pieski, i kotki też – odpowiedziała tajemniczym głosem Milu, ilustrując wypowiedź wymachami rączek.
– A co tam się je w tym lesie?
– Bandzik.
– Czyli ciebie tam się zjada?
– Taaak!
– To dawaj, ja też cię schrupię, mniam, mniam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kim będę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kim będę. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 czerwca 2015
piątek, 27 marca 2015
Kim będę - po raz kolejny
Rozmawiamy wieczorem, tuż przed zaśnięciem. Znów z rozmowy wynika mi pytanie:
– A co ty będziesz robić jak dorośniesz?
– To co ty.
– Będziesz pracował w biurze?
– Tak, właśnie.
– Czemu nie. A może nawet będziesz pracował w tej samej firmie co ja?
– Nie, bo jak ja zacznę pracować, to tej firmy już nie będzie.
– Myślę, że jeszcze będzie. Bo my robimy takie rzeczy, że zawsze ludzie będą ich potrzebować.
– A co na przykład?
– Pieluszki dla dzieci, takie które Milu nosi.
– Co?! Naprawdę?
– Tak. I takie dla dorosłych pieluchy też.
– CO???! Dla dorosłych?!
– No tak, dorośli też czasem potrzebują pieluch.
– A po co?
– Bo nie wszystkim udaje się zdążyć do ubikacji na czas albo wcale do niej nie mogą dotrzeć i wtedy potrzebują. Jeśli chcesz, to przyniosę ci taką dużą pieluchę dla dorosłych, to zobaczysz.
– To przynieś. Takie duże... Hmm...
– A co ty będziesz robić jak dorośniesz?
– To co ty.
– Będziesz pracował w biurze?
– Tak, właśnie.
– Czemu nie. A może nawet będziesz pracował w tej samej firmie co ja?
– Nie, bo jak ja zacznę pracować, to tej firmy już nie będzie.
– Myślę, że jeszcze będzie. Bo my robimy takie rzeczy, że zawsze ludzie będą ich potrzebować.
– A co na przykład?
– Pieluszki dla dzieci, takie które Milu nosi.
– Co?! Naprawdę?
– Tak. I takie dla dorosłych pieluchy też.
– CO???! Dla dorosłych?!
– No tak, dorośli też czasem potrzebują pieluch.
– A po co?
– Bo nie wszystkim udaje się zdążyć do ubikacji na czas albo wcale do niej nie mogą dotrzeć i wtedy potrzebują. Jeśli chcesz, to przyniosę ci taką dużą pieluchę dla dorosłych, to zobaczysz.
– To przynieś. Takie duże... Hmm...
piątek, 21 marca 2014
Straż
Mały Człowiek ogląda Strażaka Sama, po czym zdecydowanie mówi:
– Mamo, a jak będę duży, to będę strażą.
– Super, że chcesz być strażakiem. To jest bardzo pożyteczny zawód.
– A dlaczego?
– Bo jak jest pożar, to strażacy jadą go ugasić, albo jak są jakieś inne problemy - wypadki, katastrofy różne - to też jadą pomagać.
– Ale ja nie będę jeździł do pożarów.
– Nie? A co będzie robił?
– Jak jakieś zwierzątko utknie na drzewie albo gdzieś, to będę je ratował.
– Super.
– Mamo, a jak będę duży, to będę strażą.
– Super, że chcesz być strażakiem. To jest bardzo pożyteczny zawód.
– A dlaczego?
– Bo jak jest pożar, to strażacy jadą go ugasić, albo jak są jakieś inne problemy - wypadki, katastrofy różne - to też jadą pomagać.
– Ale ja nie będę jeździł do pożarów.
– Nie? A co będzie robił?
– Jak jakieś zwierzątko utknie na drzewie albo gdzieś, to będę je ratował.
– Super.
wtorek, 11 marca 2014
Pan z warsztatu
W ogrodniczym kupiliśmy linę. Najgrubszą jaka była. Po powrocie do domu Mały Człowiek mówi:
– Patrz Tato, jaką mam linę. Będę nią samochody podłączał. Idziemy na parking?
– Ale nie możesz naprawdę podłączać samochodów na parkingu. Tylko swoje możesz.
– Ale ja właśnie chcę swoje. A kiedyś takie naprawdę. Bo ja będę panem z warsztatu i będę podłączał naprawdę linę do samochodów.
czwartek, 27 lutego 2014
Naukowiec
– Kim będziesz, jak będziesz duży?
– Naukowcem. Pójdę do szkoły naukowej.
– Tak, w szkole można się wiele nauczyć.
– Właśnie.
– A jakim będziesz naukowcem? Co będziesz badał?
– Ziemię. I wulkany.
– Wulkanologiem będziesz. Ciekawe zajęcie.
– Tak.
– Naukowcem. Pójdę do szkoły naukowej.
– Tak, w szkole można się wiele nauczyć.
– Właśnie.
– A jakim będziesz naukowcem? Co będziesz badał?
– Ziemię. I wulkany.
– Wulkanologiem będziesz. Ciekawe zajęcie.
– Tak.
niedziela, 26 stycznia 2014
Wojna
Zrobiłam koktajl truskawkowo-bananowy z kefirem. Miał być dla całej rodziny, ale Mały Człowiek dorwał się do dzbanka i wypił wszystko.
– Będę zdrowy i silny od tego. I będę pracował w wojnie. I będę do was tylko w nocy przychodził.
– Gdzie będziesz pracował?
– W wojnie, bo będę silny.
– To chyba w wojsku, co? Bo wojna to jest wtedy, kiedy się walczy. A w wojsku są żołnierze.
– Tak, w wojsku będę. Będę żołnierzem.
– A wiesz, że dziadek był żołnierzem?
– Tak. Ja też będę.
– Będę zdrowy i silny od tego. I będę pracował w wojnie. I będę do was tylko w nocy przychodził.
– Gdzie będziesz pracował?
– W wojnie, bo będę silny.
– To chyba w wojsku, co? Bo wojna to jest wtedy, kiedy się walczy. A w wojsku są żołnierze.
– Tak, w wojsku będę. Będę żołnierzem.
– A wiesz, że dziadek był żołnierzem?
– Tak. Ja też będę.
piątek, 4 października 2013
Budowanie
Mały Człowiek zbudował z klocków lego motorówkę z domem :) Pytam więc:
– A zbudujesz nam taką jak dorośniesz?
– Ale ja nie umiem budować.
– To się nauczysz. Wszystkiego się w życiu można nauczyć.
– Ale ja nie chcę budować, bo to dużo pracy.
– A co byś chciał robić?
– Nic. Być leniwcem. Leżałbym sobie z moim kotkiem i nic nie robił.
– Każdy by tak chciał...
– A zbudujesz nam taką jak dorośniesz?
– Ale ja nie umiem budować.
– To się nauczysz. Wszystkiego się w życiu można nauczyć.
– Ale ja nie chcę budować, bo to dużo pracy.
– A co byś chciał robić?
– Nic. Być leniwcem. Leżałbym sobie z moim kotkiem i nic nie robił.
– Każdy by tak chciał...
środa, 24 kwietnia 2013
Strażak
Czytamy książeczkę o pracy strażaków. Dawno Mały Człowiek nie był tak zaineresowany lekturą. W pewnym momencie mówi:
– Jak będę duży, to chcę być strażakiem.
– Świetnie. Możesz zostać kim zechcesz. A praca strażaka to ważna praca. Ale też trudna.
– Tak. A ja będę kierowcą wozu strażackiego. I będę śmigał.
– Super.
– Jak będę duży, to chcę być strażakiem.
– Świetnie. Możesz zostać kim zechcesz. A praca strażaka to ważna praca. Ale też trudna.
– Tak. A ja będę kierowcą wozu strażackiego. I będę śmigał.
– Super.
sobota, 11 sierpnia 2012
Siła i nauka
– Masz, napij się.
– No, bo trzeba być silnym.
– ? Tak.
– A ja nie jestem taki silny, bo jeszcze nie jestem duży.
– Ale będziesz duży i się jeszcze wielu rzeczy nauczysz.
– Tak.
– A czego najbardziej chciałbyś się teraz nauczyć?
– Taty. Taty wygłupów.
– No, bo trzeba być silnym.
– ? Tak.
– A ja nie jestem taki silny, bo jeszcze nie jestem duży.
– Ale będziesz duży i się jeszcze wielu rzeczy nauczysz.
– Tak.
– A czego najbardziej chciałbyś się teraz nauczyć?
– Taty. Taty wygłupów.
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Kim będę
– Synku, a kim ty chciałbyś być, jak dorośniesz? Kim zostaniesz?
– Tatą.
– O, no to ładnie. A ile będziesz miał dzieci?
– Jednego synka. Takiego małego.
– Jasno sprecyzowana przyszłość. A co będziesz robił?
– Będę tatował.
– Tatą.
– O, no to ładnie. A ile będziesz miał dzieci?
– Jednego synka. Takiego małego.
– Jasno sprecyzowana przyszłość. A co będziesz robił?
– Będę tatował.
Subskrybuj:
Posty (Atom)