– Dziadku, a czemu masz taki duży brzuch?
– Bo dużo wypiłem i zjadłem.
– Niee...
– A ty jak dużo zjesz, to jaki masz brzuch?
– Taki – Mały Człowiek pokazuje swój brzuszek poobiedni, okrąglutki.
– No widzisz, też masz duży brzuszek.
– Ale ty masz taaaki duży!
środa, 6 czerwca 2012
wtorek, 5 czerwca 2012
Flaga
– Mamo, a czemu takie kolorowe mają na samochodach?
– Flagi?
– Flagi czemu mają?
– Niedługo będzie takie duże sportowe święto. Dużo drużyn będzie grało w piłkę nożną. Te flagi to flagi naszej drużyny i jak ktoś przyczepia sobie taką flagę, to pokazuje, że chce, żeby nasza drużyna wygrała.
– A czemu?
– Ludzie chcą, żeby ich drużyna wygrała, jak komuś kibicują. I tymi flagami to pokazują. Inne drużyny mają inne flagi, pewnie niedługo zobaczymy samochody z innymi flagami.
– A czemu?
– Bo przyjadą kibice innych drużyn. Z innych krajów. My mieszkamy w Polsce i to jest nasza flaga. A w innych krajach mają inne flagi. Zobaczysz, jak będą mecze, to ci z tatą pokażemy.
– A czemu będą mecze?
– Bo będzie takie duże sportowe święto piłki nożnej. Dlatego te flagi i te mecze.
– Flagi?
– Flagi czemu mają?
– Niedługo będzie takie duże sportowe święto. Dużo drużyn będzie grało w piłkę nożną. Te flagi to flagi naszej drużyny i jak ktoś przyczepia sobie taką flagę, to pokazuje, że chce, żeby nasza drużyna wygrała.
– A czemu?
– Ludzie chcą, żeby ich drużyna wygrała, jak komuś kibicują. I tymi flagami to pokazują. Inne drużyny mają inne flagi, pewnie niedługo zobaczymy samochody z innymi flagami.
– A czemu?
– Bo przyjadą kibice innych drużyn. Z innych krajów. My mieszkamy w Polsce i to jest nasza flaga. A w innych krajach mają inne flagi. Zobaczysz, jak będą mecze, to ci z tatą pokażemy.
– A czemu będą mecze?
– Bo będzie takie duże sportowe święto piłki nożnej. Dlatego te flagi i te mecze.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Ubieranie
– Przestań się bawić i ubieraj się, bo schowam ci samochody.
– A gdzie?
– Nie wiem, do szafy albo do schowka na górze.
– A gdzie do szafy?
– Nieważne. Ubieraj się. Liczę do trzech i chowam samochody. Raz...
– A jak się ubiorę, to mi oddasz?
– Co ci oddam?
– No, samochody.
– Jeszcze ci ich nie schowałam. Dwa...
– A gdzie je schowasz?
– Trzy!
– Już się ubieram :)
– A gdzie?
– Nie wiem, do szafy albo do schowka na górze.
– A gdzie do szafy?
– Nieważne. Ubieraj się. Liczę do trzech i chowam samochody. Raz...
– A jak się ubiorę, to mi oddasz?
– Co ci oddam?
– No, samochody.
– Jeszcze ci ich nie schowałam. Dwa...
– A gdzie je schowasz?
– Trzy!
– Już się ubieram :)
niedziela, 3 czerwca 2012
Niespodzianka 2
– Synku, mam dla ciebie niespodziankę.
– Samochód?
– Nie...
– Drabinkę?
– Nie, drabinkę dostaniesz, jak będziesz ładnie spał. Pamiętasz?
– Tak. To co to jest? Niebieski samochód?
– ...
– Samochód?
– Nie...
– Drabinkę?
– Nie, drabinkę dostaniesz, jak będziesz ładnie spał. Pamiętasz?
– Tak. To co to jest? Niebieski samochód?
– ...
Drabinka
– Jak będziesz ładnie spał w swoim łóżku aż do rana, jak już się tego nauczysz, to podwyższymy ci łóżko i będziesz się wspinał na łóżko po drabince.
– A czemu?
– Nie chcesz się wspinać po drabince na łóżko? To taka frajda.
– No chcę. To dzisiaj bedę miał drabinkę?
– Nie, jak będziesz ładnie spał w swoim łóżku aż do rana i nie będziesz przychodził do nas. To taka fajna sprawa - będziesz miał drabinkę, a pod łóżkiem super schowek.
– Dzisiaj?
– ...
– A czemu?
– Nie chcesz się wspinać po drabince na łóżko? To taka frajda.
– No chcę. To dzisiaj bedę miał drabinkę?
– Nie, jak będziesz ładnie spał w swoim łóżku aż do rana i nie będziesz przychodził do nas. To taka fajna sprawa - będziesz miał drabinkę, a pod łóżkiem super schowek.
– Dzisiaj?
– ...
sobota, 2 czerwca 2012
Czemu świecą gwiazdy?
Jak co wieczór Słońce powoli zachodziło za horyzont, gdzie szło spać (tak naprawdę nie szło spać, tylko świecić innym dzieciom, ale to inna historia). Księżyc obserwował chowające się Słońce i im było ciemniej, tym bardziej świecił z zadowolenia. Jak co wieczór. Pewnej nocy zamyślił się i zrobiło mu się smutno. Pomyślał sobie, jak dobrze ma Słońce – codziennie kiedy świeci, widzi latające ptaki, bawiące się dzieci, białe chmury płynące po niebie i mnóstwo kolorowych kwiatów. A on musi siedzieć na czarnym niebie sam. Chmur nie widać, bo jest ciemno, dzieci śpią, ptaki śpią, wszystko jest szarobure. Tylko miasta dają mu trochę radości swymi nocnymi światłami. Och, ile on by dał za to, żeby mieć na co patrzeć całymi nocami! I nagle wpadł na pomysł. Przez resztę nocy obmyślał szczegóły swojego planu.
piątek, 1 czerwca 2012
A czemu jest weekend?
– Mamo, a jutro idę do przedszkola?
– Nie, jutro jest weekend?
– A czemu?
– Każdy tydzień składa się z dni powszednich - wtedy idziemy do pracy i przedszkola - i z weekendów. Takie dwa dni na koniec tygodnia, żeby odpocząć.
– Ale ja chcę iść do przedszkola.
– Wczoraj mówiłeś, że chcesz zostać w domu, jak miałeś iść do przedszkola.
– Ja chcę do przedszkooolaaa!!!
– ...
– Nie, jutro jest weekend?
– A czemu?
– Każdy tydzień składa się z dni powszednich - wtedy idziemy do pracy i przedszkola - i z weekendów. Takie dwa dni na koniec tygodnia, żeby odpocząć.
– Ale ja chcę iść do przedszkola.
– Wczoraj mówiłeś, że chcesz zostać w domu, jak miałeś iść do przedszkola.
– Ja chcę do przedszkooolaaa!!!
– ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)