– Tato, a co broni prąd?
– Jak to co broni?
– No bo kopie. To co broni, jak kopie?
– Prąd niczego nie broni. To nie jest takie kopanie jak nogą. Tylko się tak nazywa, że kopie.
– Aaa...
wtorek, 18 grudnia 2012
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Piasek
Jedziemy do przedszkola, ale na naszym stałym miejscu do parkowania stoi pan woźny.
– Mamo, możemy tu zaparkować?
– Nie, nie możemy. Pan Mirek tu stoi i ma taczkę.
– A po co on tu stoi?
– Bo sypie z tej taczki piasek.
– A po co?
– Na ziemi leży sporo śniegu. Śnieg jest śliski i można się na nim pośliznąć, przewrócić i potłuc albo złamać nogę. A piasek nie jest śliski. Pamiętasz na plaży jak jest piasek? Nie ślizgasz się na nim, prawda?
– Nie, nie ślizgam się.
– No właśnie. I pan Mirek sypie piasek na śnieg, żeby śnieg przestał być taki śliski, żeby nikt się nie pośliznął i sobie krzywdy nie zrobił. To ważne zadanie.
– No tak.
– Mamo, możemy tu zaparkować?
– Nie, nie możemy. Pan Mirek tu stoi i ma taczkę.
– A po co on tu stoi?
– Bo sypie z tej taczki piasek.
– A po co?
– Na ziemi leży sporo śniegu. Śnieg jest śliski i można się na nim pośliznąć, przewrócić i potłuc albo złamać nogę. A piasek nie jest śliski. Pamiętasz na plaży jak jest piasek? Nie ślizgasz się na nim, prawda?
– Nie, nie ślizgam się.
– No właśnie. I pan Mirek sypie piasek na śnieg, żeby śnieg przestał być taki śliski, żeby nikt się nie pośliznął i sobie krzywdy nie zrobił. To ważne zadanie.
– No tak.
niedziela, 16 grudnia 2012
Co to jest złość?
– To co dziś poczytamy? Może być bajka o złości?
– A co to jest złość?
– Złość to takie uczucie. Jest wtedy, kiedy masz ochotę tupać i krzyczeć, i gryźć. Aż się w środku gotujesz i masz ochotę rozwalać różne rzeczy. Złość jest wtedy, kiedy coś idzie nie po twojej myśli. Robisz się wtedy czasem czerwony na buzi i wtedy wybuchasz.
– Wybucham?
– No tak, wybuchasz złością. I krzyczysz i tupiesz nogami, a czasem nawet uderzasz. A potem jest ci już lepiej i złość przechodzi.
– Acha.
– To co, poczytamy o złości? Zobaczymy, jak sobie przedszkolaki mogą radzić ze złością?
– Tak.
– To czytamy.
– A co to jest złość?
– Złość to takie uczucie. Jest wtedy, kiedy masz ochotę tupać i krzyczeć, i gryźć. Aż się w środku gotujesz i masz ochotę rozwalać różne rzeczy. Złość jest wtedy, kiedy coś idzie nie po twojej myśli. Robisz się wtedy czasem czerwony na buzi i wtedy wybuchasz.
– Wybucham?
– No tak, wybuchasz złością. I krzyczysz i tupiesz nogami, a czasem nawet uderzasz. A potem jest ci już lepiej i złość przechodzi.
– Acha.
– To co, poczytamy o złości? Zobaczymy, jak sobie przedszkolaki mogą radzić ze złością?
– Tak.
– To czytamy.
sobota, 15 grudnia 2012
Szczupak
Odkąd śpiewam Małemu Człowiekowi kołysanki, w repertuarze jest też piosenka z "Akademii Pana Kleksa" o księżycu, który odwiedził staw. Śpiewałam ją już z 500 razy. Przy wieczornym usypianiu znów zaśpiewałam tę piosenkę, ale Mały Człowiek przerwał mi nagle po wersie "zobaczyły go szczupaki - kto to taki, kto to tak?":
– Mamo, a co to szczupaki?
– O rety, nie wiesz, co to szczupak? Myślałam, że wiesz.
– Nie wiem. Co to szczupak?
– Szczupak to taka duża ryba. Taki drapieżnik wodny z ostrymi zębami.
– Aha, śpiewaj dalej.
– Mamo, a co to szczupaki?
– O rety, nie wiesz, co to szczupak? Myślałam, że wiesz.
– Nie wiem. Co to szczupak?
– Szczupak to taka duża ryba. Taki drapieżnik wodny z ostrymi zębami.
– Aha, śpiewaj dalej.
piątek, 14 grudnia 2012
Co to jest myśl?
– Mamo, a co to jest myśl?
– Hmm. Myśl to jest to, co masz w głowie. Wszystkie słowa i obrazy, które tam ci się pojawiają.
– Tak?
– Tak. Myśli to jest to, co chcesz powiedzieć i to, czego nie chcesz powiedzieć, ale siedzi ci to w głowie. Myśli nie widać i nie można ich dotknąć. To trudne do wyjaśnienia.
– Też tak myślę.
– Hmm. Myśl to jest to, co masz w głowie. Wszystkie słowa i obrazy, które tam ci się pojawiają.
– Tak?
– Tak. Myśli to jest to, co chcesz powiedzieć i to, czego nie chcesz powiedzieć, ale siedzi ci to w głowie. Myśli nie widać i nie można ich dotknąć. To trudne do wyjaśnienia.
– Też tak myślę.
czwartek, 13 grudnia 2012
Pierogi
Odbieram Małego Człowieka z przedszkola. Dzieci lepiły pierogi z kapustą i grzybami:
– I co, fajnie się lepiło pierogi?
– Tak, fajnie.
– To co, jutro na obiad zrobisz nam w domu pierogi?
– To jedną sprawę z głowy już mamy na święta, co? Dzieci nam zrobią pierogi - wtrąca mama innego dziecka.
– Nie - odpowiada Mały Człowiek - bo do zrobienia pierogów potrzeba tyle dzieci, ile jest w przedszkolu.
– No więc chyba nie mamy z głowy lepienia na święta...
– I co, fajnie się lepiło pierogi?
– Tak, fajnie.
– To co, jutro na obiad zrobisz nam w domu pierogi?
– To jedną sprawę z głowy już mamy na święta, co? Dzieci nam zrobią pierogi - wtrąca mama innego dziecka.
– Nie - odpowiada Mały Człowiek - bo do zrobienia pierogów potrzeba tyle dzieci, ile jest w przedszkolu.
– No więc chyba nie mamy z głowy lepienia na święta...
niedziela, 2 grudnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)