Mały Człowiek zbudował z klocków lego motorówkę z domem :) Pytam więc:
– A zbudujesz nam taką jak dorośniesz?
– Ale ja nie umiem budować.
– To się nauczysz. Wszystkiego się w życiu można nauczyć.
– Ale ja nie chcę budować, bo to dużo pracy.
– A co byś chciał robić?
– Nic. Być leniwcem. Leżałbym sobie z moim kotkiem i nic nie robił.
– Każdy by tak chciał...
piątek, 4 października 2013
środa, 2 października 2013
Bob
Mały Człowiek się chyba rozkręca :) Dziś rano powstał kolejny rysunek. Oto Bob:
Mały Człowiek przyniósł mi rysunek do łóżka.
– WOW! Jaki piękny ludzik!
– To nie ludzik, to potwór. Taki przyjazny.
– Bob ma na imię, tak? Sam podpisałeś?
– Tak.
– Super.
– Chciałaś by tak rysować jak ja?
– Tak, piękny jest. Ja to nie mam takich pomysłów na rysunki. A gdzie mieszka ten potwór?
– W jaskini. A jak ma dziecko, to się przeprowadza do domu. Ale takiego niekupionego.
– Do pustego domu?
– Tak. Albo szuka chłopca, który chciałby się z nim zaprzyjaźnić i wtedy mieszka z nim.
– Takiego chłopca jak ty?
– Ehm.
– Doskonały jest. Na lodówkę z nim.
Mały Człowiek przyniósł mi rysunek do łóżka.
– WOW! Jaki piękny ludzik!
– To nie ludzik, to potwór. Taki przyjazny.
– Bob ma na imię, tak? Sam podpisałeś?
– Tak.
– Super.
– Chciałaś by tak rysować jak ja?
– Tak, piękny jest. Ja to nie mam takich pomysłów na rysunki. A gdzie mieszka ten potwór?
– W jaskini. A jak ma dziecko, to się przeprowadza do domu. Ale takiego niekupionego.
– Do pustego domu?
– Tak. Albo szuka chłopca, który chciałby się z nim zaprzyjaźnić i wtedy mieszka z nim.
– Takiego chłopca jak ty?
– Ehm.
– Doskonały jest. Na lodówkę z nim.
wtorek, 1 października 2013
Stworek Borek i Ti Ti Cin Cien
Mały Człowiek od pewnego czasu kategorycznie odmawiał rysowania. Dziś rano sam z siebie zaproponował, że coś narysuje. Wziął do ręki długopis i stworzył Stworka Borka :)
Wieczorem dołączył do niego Ti Ti Cin Cien:
Wieczorem dołączył do niego Ti Ti Cin Cien:
Oba imiona wymyślone przez Małego Człowieka :)
wtorek, 24 września 2013
Judo
Mały Człowiek był na pierwszych zajęciach judo. Pytam go po powrocie, czy mu się podobały.
– Nie – odpowiada.
– Dlaczego?
– Bo tam muszę robić to co inni.
– A nie chcesz robić tego co inni?
– Nie, ja chcę robić po swojemu.
Mój mały indywidualista...
– Nie – odpowiada.
– Dlaczego?
– Bo tam muszę robić to co inni.
– A nie chcesz robić tego co inni?
– Nie, ja chcę robić po swojemu.
Mój mały indywidualista...
poniedziałek, 23 września 2013
Gile
Mały Człowiek zjada przy nas swoje gile. Zniesmaczona mówię:
– Nie zjadaj tych gili... Tyle razy już o tym mówiliśmy...
– No właśnie - wtóruje mi Tata.
Mały Człowiek myśli przez chwilę i pyta:
– A właściwie czemu mi nie pozwalacie?
– Dobre pytanie. Dlatego, że w gilach są złe bakterie. Twoje ciałko, żeby się pozbyć złych bakterii z nosa, skleja je w katarze. I trzeba ten katar wydmuchać. A ty zjadasz te gile razem z bakteriami. Możesz od tego zachorować.
– Aha - odpowiada i po chwili znów wkłada paluch do nosa i do buzi...
– Nie zjadaj tych gili... Tyle razy już o tym mówiliśmy...
– No właśnie - wtóruje mi Tata.
Mały Człowiek myśli przez chwilę i pyta:
– A właściwie czemu mi nie pozwalacie?
– Dobre pytanie. Dlatego, że w gilach są złe bakterie. Twoje ciałko, żeby się pozbyć złych bakterii z nosa, skleja je w katarze. I trzeba ten katar wydmuchać. A ty zjadasz te gile razem z bakteriami. Możesz od tego zachorować.
– Aha - odpowiada i po chwili znów wkłada paluch do nosa i do buzi...
piątek, 20 września 2013
Krowa
– Jak można inaczej powiedzieć na krowę?
– Krówka.
– Tak. Krówsko też. Krowiszon :)
– Ha, ha, ha.
– Tak, a jeszcze - krówe...
– Króweczka.
– Tak. I króweń...
– Króweńka.
– A taka dzidzia krówka?
– Cielak.
– A chłopak krowa?
– Dojak.
– Ha, ha!
– Powiedz tak jeszcze raz.
– A chłopak krowa?
– Krowiak.
– Krówka.
– Tak. Krówsko też. Krowiszon :)
– Ha, ha, ha.
– Tak, a jeszcze - krówe...
– Króweczka.
– Tak. I króweń...
– Króweńka.
– A taka dzidzia krówka?
– Cielak.
– A chłopak krowa?
– Dojak.
– Ha, ha!
– Powiedz tak jeszcze raz.
– A chłopak krowa?
– Krowiak.
środa, 4 września 2013
Przedszkole
Mały Człowiek pierwszy raz po wakacjach wraca z przedszkola. Pytam, co robił, jak się bawił itp. Jego odpowiedź:
- Nie, nie powiem wam. Sama zgadnij.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


