Wieczorem mamy rytuał - przed pójściem spać Milu daje buziaka chłopakom. Dziś to samo.
– Chodź, damy buziaka chłopakom.
– Ehm.
– A kto jest chłopakiem.
– Bibiś – tak Milu mówi na Małego Człowieka.
– Tak. I kto jeszcze?
– Taaata!
– Tak. Super. A kto jest dziewczyną?
Milu zawiesiła się nieco, patrzyła na mnie niepewnie, więc pokazałam na nią palcem:
– Ty jesteś dziewczyną. – Milu skinęła głową i uśmiechnęła się z błyskiem zrozumienia w oku – I kto jeszcze?
– Maaama!
wtorek, 30 grudnia 2014
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Tanecznie i śpiewająco
Wieczór upłynął nam pod znakiem śpiewów i tańca. Mały Człowiek odkrył, że kiedy się nie drze i nie piszczy, to potrafi całkiem ładnie śpiewać, a Milu domagała się tego śpiewania, bo potrzebowała akompaniamentu do nowych figur tanecznych, czyli obrotów z ugiętymi kolankami i z rączką w górze. Tak więc przez kilkanaście minut śpiewaliśmy z Małym Człowiekiem na zmianę "My jesteśmy kotki dwa", "Na bębenku sobie gram" i "Panie Janie", po czym, kiedy w gardłach nam zaschło, Milu zaczęła podśpiewywać sobie sama: "Janie, Janie, bim bom bom bim bim Janie". Wieczór uroczy, zakończony żałosnym skowytem Milu na słowa, że czas już spać. Tańczyć w życiu będzie, jak nic.
wtorek, 23 grudnia 2014
środa, 17 grudnia 2014
Ciekawość vs ochrona prywatności
Milu leży na materacu, przewijam ją. Ma rozłożone nóżki, więc wszystko widać. Obok stoi Mały Człowiek i się przygląda. Nagle Milu usiadła, ale Mały Człowiek nie zdążył się jeszcze napatrzeć.
– A co tam jest? Pokaż?
– Jest dziurka, którą Milu robi siusiu, druga dziurka, którą mają dziewczynki, potem jest skóra, a dalej dziurka, którą Milu robi kupkę, czyli odbyt.
Małemu Człowiekowi to wyjaśnienie nie wystarczyło i próbował wetknąć Milu paluszek między nóżki, żeby je nieco rozchylić. Milu zareagowała szybko - zacisnęła uda, położyła na nich rączkę i patrząc Małemu Człowiekowi prosto w oczy, powiedziała pewna siebie:
– Moje.
Da sobie radę w życiu dziewczyna :) A Mały Człowiek od razu dostał informację, że intymne części ciała są prywatną sprawą każdego i bez pozwolenia nie może tak po prostu kogoś obmacywać. Nie ma to jak lekcja od młodszej siostry.
– A co tam jest? Pokaż?
– Jest dziurka, którą Milu robi siusiu, druga dziurka, którą mają dziewczynki, potem jest skóra, a dalej dziurka, którą Milu robi kupkę, czyli odbyt.
Małemu Człowiekowi to wyjaśnienie nie wystarczyło i próbował wetknąć Milu paluszek między nóżki, żeby je nieco rozchylić. Milu zareagowała szybko - zacisnęła uda, położyła na nich rączkę i patrząc Małemu Człowiekowi prosto w oczy, powiedziała pewna siebie:
– Moje.
Da sobie radę w życiu dziewczyna :) A Mały Człowiek od razu dostał informację, że intymne części ciała są prywatną sprawą każdego i bez pozwolenia nie może tak po prostu kogoś obmacywać. Nie ma to jak lekcja od młodszej siostry.
środa, 10 grudnia 2014
Robak w głowie
– Co fajnego robiliście dziś w przedszkolu?
– Nie wiem.
– A byłeś dziś w przedszkolu?
– Tak, ale nie pamiętam.
– To sobie przypomnij.
– Nie mogę.
– Dlaczego?
– Bo nie wiem jak.
– Musisz sięgnąć do swoich myśli i wtedy sobie przypomnisz.
– Nie mogę, bo w mojej głowie mieszka robak, który mi chowa myśli do bagażnika i ja nie mogę się do nich dostać.
– A jak pokonać tego robaka i się go pozbyć? Jest jakiś sposób?
– Trzeba jeść dużo ziemniaków. Bo on wtedy zżera te ziemniaki i pada. I wtedy ja mogę się dostać do tego bagażnika, bo on się w trymiga zawija i rozwija.
– Aha, czyli od jutra na obiad robimy dużo ziemniaków.
– Nie wiem.
– A byłeś dziś w przedszkolu?
– Tak, ale nie pamiętam.
– To sobie przypomnij.
– Nie mogę.
– Dlaczego?
– Bo nie wiem jak.
– Musisz sięgnąć do swoich myśli i wtedy sobie przypomnisz.
– Nie mogę, bo w mojej głowie mieszka robak, który mi chowa myśli do bagażnika i ja nie mogę się do nich dostać.
– A jak pokonać tego robaka i się go pozbyć? Jest jakiś sposób?
– Trzeba jeść dużo ziemniaków. Bo on wtedy zżera te ziemniaki i pada. I wtedy ja mogę się dostać do tego bagażnika, bo on się w trymiga zawija i rozwija.
– Aha, czyli od jutra na obiad robimy dużo ziemniaków.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Przeszłość i przyszłość
Czytamy bajkę o Franklinie, który chce hulajnogę. Mama mówi tam do niego, że "może w przyszłym roku". Czytam, szepcząc, żeby nie obudzić Milu, więc Mały Człowiek nie usłyszał dokładnie i pyta:
– W przeszłym roku? Ale to musieliby się cofnąć.
– Nie w przeszłym, w przyszłym. Przeszły to ubiegły, zeszły, a przyszły to następny, dopiero będzie.
– To nie w przeszłym?
– W przyszłym, następnym.
– Bo czasu cofnąć nie można. Życia cofnąć nie można.
– Tak, bardzo mądra uwaga. Życia cofnąć nie można. Ale w głowie masz to, co było i zawsze możesz sięgnąć do wspomnień i przywołać to, co dobrego się zdarzyło.
– Właśnie.
– W przeszłym roku? Ale to musieliby się cofnąć.
– Nie w przeszłym, w przyszłym. Przeszły to ubiegły, zeszły, a przyszły to następny, dopiero będzie.
– To nie w przeszłym?
– W przyszłym, następnym.
– Bo czasu cofnąć nie można. Życia cofnąć nie można.
– Tak, bardzo mądra uwaga. Życia cofnąć nie można. Ale w głowie masz to, co było i zawsze możesz sięgnąć do wspomnień i przywołać to, co dobrego się zdarzyło.
– Właśnie.
niedziela, 7 grudnia 2014
Magik
Bez zbędnych komentarzy - wystarczy się przyjrzeć:
Magik w trakcie pokazu poczuł zew natury, w końcu każdy kiedyś musi robić siku, prawda?
Magik w trakcie pokazu poczuł zew natury, w końcu każdy kiedyś musi robić siku, prawda?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

